Q&A
5 mitów o chodzeniu do psychologa, w które Polacy wciąż wierzą
Choć coraz więcej osób otwarcie mówi o zdrowiu psychicznym, to nadal wiele mitów na temat kontaktu z psychologiem ma się całkiem dobrze – szczególnie wśród Polaków mieszkających za granicą.
W tym wpisie rozprawię się z 5 najczęstszymi mitami, które mogą powstrzymywać przed sięgnięciem po pomoc. Jeśli choć jeden z nich znasz z własnej głowy – przeczytaj do końca.
❌ Mit 1: „Do psychologa idzie się tylko w poważnym kryzysie”
Nieprawda.
Do psychologa możesz pójść, jeśli:
masz trudniejszy czas,
chcesz lepiej zrozumieć siebie,
czujesz przeciążenie,
potrzebujesz porozmawiać, bo nie chcesz nikogo „obciążać”.
Nie musisz mieć „wielkiego problemu”.
Wystarczy, że chcesz poczuć się lepiej.
➡️ Czy warto iść do psychologa, jeśli nie mam „dużego problemu”?
❌ Mit 2: „Psycholog będzie mnie oceniał albo krytykował”
Nie.
Psycholog nie jest ani sędzią, ani nauczycielem.
Nie ocenia, nie mówi, co masz robić, nie „wystawia ocen”.
Tworzy przestrzeń do:
rozmowy bez presji,
poznania swoich emocji i potrzeb,
szukania odpowiedzi we własnym tempie.
To Ty decydujesz, o czym chcesz mówić — i ile.
❌ Mit 3: „Rozmowa po angielsku mi wystarczy, przecież umiem mówić”
To bardzo częste przekonanie — szczególnie wśród osób, które dobrze radzą sobie w pracy czy na co dzień w UK. Ale rozmowa o emocjach to inny język. Inna głębia. Inne słowa.
Dlatego tak wiele osób czuje ulgę, gdy w końcu może rozmawiać po polsku – bez tłumaczenia kontekstu, kultury, idiomów.
➡️ Dlaczego rozmowa z psychologiem po polsku w Londynie może być skuteczniejsza?
❌ Mit 4: „Nie mam czasu chodzić do psychologa”
Rozmowa z psychologiem nie musi być cotygodniową rutyną.
Możesz:
spotkać się raz i sprawdzić, czy Ci to coś daje,
umówić się online, bez wychodzenia z domu,
dobrać częstotliwość do swoich możliwości.
Dbając o siebie, często oszczędzasz czas i energię w dłuższej perspektywie – bo mniej się męczysz, szybciej odzyskujesz równowagę.
➡️ Konsultacje z psychologiem online – czy warto rozmawiać po polsku przez internet?
❌ Mit 5: „To wstyd, że nie umiem sam(a) sobie poradzić”
Nie. To siła, że umiesz powiedzieć:
„Coś jest nie tak – chcę o tym porozmawiać.”
Wstydem nie jest prosić o pomoc. Wstydem jest udawać całe życie, że wszystko gra, podczas gdy w środku się dusisz.
Pójście do psychologa to akt odwagi i szacunku do siebie.
Który z tych mitów siedzi (albo siedział) w Twojej głowie?
A może żaden, ale czujesz, że coś Cię ciągnie w stronę rozmowy? Jeśli tak – zapraszamy. Po polsku, bez oceniania, z uważnością.
Można rozmawiać — zanim będzie źle.
➡️ Zobacz, kim jesteśmy i jak pracujemy
➡️ Umów się na spokojne spotkanie